Monika i Peter

Posted on

Ślub w Kaliskach | Wesele w Iwicznie

Lubimy Iwiczno, to tam często chodziliśmy na spacery, siedzieliśmy nad jeziorem i biegaliśmy po tamtejszych lasach. Do Renu zawsze wracamy z sentymentem bo tam też odbyło się nasze wesele. Piękna okolica, dużo zieleni i przeszklona rustykalna sala z widokiem na jezioro sprawa, że materiał praktycznie powstaje sam, aż chce się naciskać spust migawki. Tym razem powróciliśmy tam za sprawą Moniki i Petera. W ten sierpniowy czwartek upał był jak smok, a potem burza i zdradziecka wilgoć przeradzająca się w spektakularny zachód słońca w oparach parującej trawy. Były jeszcze biegające dzieciaki, toasty, wzruszenia, piniata, dobra muzyka, dobre jedzenie, dobre piwo, zimna wódka, tańce, koncert i wspólne śpiewanie no i potem jeszcze zimne ognie… jak to powiedział wcześniej ksiądz proboszcz istna wieża „Babilon”! 😉

Sesja plenerowa na rozlewiskach

Zdarzają się pary, które przyjeżdżają z innego miasta, albo tak jak w przypadku Moniki i Petera – z innego kraju. Wtedy nic nie łączy ich z lokalizacją i cała odpowiedzialność doboru miejsca spada na fotografa. Do takich zadań najlepiej spisują się lokalizacje neutralne. Dużo zieleni, trochę wody, wzniesienia i przede wszystkim odpowiednie światło, to nasz przepis na dobrą sesję. Wszystkie te warunki spełnia rozlewisko nad rzeką Wierzyca, zaledwie kilka kilometrów za Starogardem Gdańskim. Dojazd do tego miejsca to nie lada wyzwanie, wąskie, leśne i niekiedy bagniste ścieżki pozwalają na przejazd tylko pojazdom z podniesionym zawieszeniem, ale dzięki temu mamy pewność, że poza kilkoma wędkarzami ukrytymi w zaroślach nie będzie tam nikogo. Będziemy mieli absolutny spokój i swobodę pracy, a otwarty teren daje nam idealne warunki do spektakularnych wschodów i zachodów słońca. Pozostaje tylko odpowiednia praca z Parą Młodą.