Monika i Marcin | Folwark Dajak

Ślub Wojskowy

Wiadomo, że każdy ślub jest inny i wszędzie znajdzie się coś wyjątkowego. Jednak pewne elementy się powtarzają i z roku na rok coraz ciężej jest nas zaskoczyć, a tutaj proszę! Powiew świeżości – nasz pierwszy ślub wojskowy! Już na samych przygotowaniach frajda bo dochodzi nam tyle nowych rzeczy do fotografowania. Czapki, rękawiczki, sznurki, guziczki, spinki, paski, kordziki itd.Po raz pierwszy On ubierał się dłużej niż Ona.
Potem było jeszcze lepiej. Marsze, musztry, komendy i szpalery pod szablami!

Ślub i Wesele w Folwarku Dajak

W tym sezonie byliśmy tam siedem razy, mimo to zawsze z chęcią wracamy. Dokumentowanie wesela w Folwarku Dajak to zawsze uczta dla oczu. Pomijając już, że jest to miejsce niezwykle urokliwe, które doskonale wpasowuje się w nasze poczucie estetyki to jest to jedno z niewielu miejsc w Polsce gdzie można wziąć ślub kościelny w naturze. Wszystko to dzięki kapliczce na świeżym powietrzu która znajduje się za salą weselną.

Szpaler z zimnymi ogniami

Zimne ognie po zmroku to wspaniały atrybut do zdjęć i filmu. Szczególnie różnego rodzaje szpalery i kółka gdzie zaangażowani goście oświetlają naszą parę i wspólnie możemy zrobić coś fajnego. Wszystko ładnie pięknie, ale wierzcie nam, że dyrygowanie grupką ludzi na weselu po godzinie 22 to nie lada wyzwanie. W dodatku, że na wszystko mamy jakieś 30 do 60 sekund w zależności jaką długością ogni dysponujemy.

Wszystko zmienia się diametralnie jeśli część gości to mundurowi. Kilka krótkich, wykrzyczanych na całe gardło komend i przeciągu kilku chwil roztańczeni goście stoją w szeregu i współpracują niczym przedszkolaki pierwszego dnia nauki. Taki zestaw to poprosimy na każdym weselu!