Natalia i Sylwester

Posted on

Ślub cywilny w Kaliskach i rodzinne wesele w remizie.

Uwielbiamy śluby, a wesela to już w ogóle możemy robić codziennie. Do tego zawsze znajdą się fajni ludzie, od których można by się uczyć podejścia do życia. Tak było w przypadku Natalii i Sylwestra, którzy udowodnili, że można zrobić wyjątkowe wesele w na sali wiejskiej, bez przepychu. Wystarczy odrobina wyobraźni. Po co przejmować się czy pani florystka na pewno udekoruje sale tak jak tego chcesz, albo czy dj zagra tak jak trzeba?

Wesele „Zrób to sam” wiąże się oczywiście z toną zaangażowania. Natalia dla przykładu przez kilka dni składała żurawie origami, które wisiały na sali, a Sylwester do późnych godzin nocnych dnia poprzedniego wieszał lampiony. Wiemy po sobie ile satysfakcji daje tworzenie, bo robimy to na codzień i nie ma co się dziwić, że przez cały dzień uśmiech nie schodził im twarzy i wszystkim udzielała się rodzinna atmosfera. Nie możemy się napatrzeć!

Sesja plenerowa w deszczu.

Po kilku dniach przyszedł czas na sesję plenerową. Pogoda na prawdę nie zachęcała do wyjścia z domu. Czekaliśmy do ostatniej chwili z nadzieją, że się wypogodzi, że może będzie ładny zachód słońca. Niestety nic takiego się nie stało a z racji na ich nadchodzący wyjazd nie mogliśmy pozwolić sobie na przełożenie terminu. Zaszyliśmy się więc w najgęstszym lesie jaki udało nam się znaleźć, gdzie zarówno opady jak i światło zostały ograniczone do minimum. Koniec końców pogoda jak i lokalizacja okazały się być strzałem w dziesiątkę bo w śród przesmyków światła i wiekowych dębów udało nam się zrobić bardzo klimatyczne obrazki <3