Ewa i Kuba | Rockandrollowe Wesele | Srebrny Dzwon Kadyny

Posted on

Ślub w Klasztorze Franciszkanów

W Klasztorze Franciszkanów w Kadynach mieliśmy już okazję być w zeszłym roku za sprawą Agnieszki i Tomka, których historię można zobaczyć tutaj na naszej stronie. Myśleliśmy, że jedna wizyta wystarczyła, aby zapoznać się z nim na dobre. Jednak za każdym razem odkrywamy go na nowo. Zakon położony jest i tym samym wyizolowany na Górze Klasztornej na skraju rezerwatu Kadyński Las. Dostać do niego można się dwoma sposobami. Samochodem, jadąc dookoła, lub naszym ulubionym – drewnianymi schodami na wprost przez rezerwat. Schodów nie liczyliśmy, ale najwyższy punkt na górze to prawie 200 m n.p.m., więc taką wycieczkę zdecydowanie czuć w udach następnego dnia.

Spacerem na wesele

Jak to na franciszkanów przystało ślub był szybki i bez zbędnych celebracji. Potem następuje to, co lubimy najbardziej, kiedy jesteśmy w Kadynach – spacer! Kadyny są tak piękne i jeśli pogoda dopisuje to żal nie korzystać z uroków natury, lokalnej architektury i zrobić sobie spacerek. Zdecydowanie lepsze to niż wpychanie się do samochodu i ściganie się z czasem żeby zdążyć przed parą młodą. Tutaj mamy nie tylko relaksujący spacer, ale i okazję do zrobienia pięknych zdjęć!

Srebrny Dzwon Kadyny

Kadyny przypadły nam do gustu od pierwszego wejrzenia. Architektura pruska wyjątkowo trafia w nasz gust. Z tych właśnie czasów jest Hotel Srebrny Dzwon, który tak właściwie jest całym kompleksem ceglano drewnianych budynków otoczonych zielenią. Mamy tam sale, pokoje, apartamenty, baseny itp, z czego połowa wynajęta była właśnie na ślub Ewy i Kuby. Przygotowania odbywały się w jednym z stylowych apartamentów, a wesele w sali, która była porośnięta zielenią do tego stopnia, że praktycznie ciężko było określić jej kształt z zewnątrz. To co działo się w środku cieżko opisać słowami. Od Ewy, Kuby ich ekipy oraz Pawła, który prowadził to całe szaleństwo (Dj Zacny) dostaliśmy olbrzymi zastrzyk energii, który naładował nas na dobre kilka tygodni!