Ewelina i Maciej | Ślub cywilny nad jeziorem | Na Gwizdówce

Plenerowy ślub cywilny nad jeziorem

Jesteśmy fanami alternatywnych ślubów. Uwielbiamy, gdy jest inaczej. Ślub cywilny w dzisiejszych czasach to może żadna nowość, ale jeśli jest w plenerze, a ten plener na prawdę ładny to już jest coś. Szczególnie jeśli pogoda i światełko dopisze to jest cud-malina. Mimo, że był początek października i pogoda nie mogła się zdecydować między słońcem, wiatrem a deszczem ostatecznie (dosłownie na chwilę przed ślubem!) wskazówka pogodowej maszyny losującej padła na „SŁOŃCE 100%”. Nie wiemy gdzie była wtedy komisja kontroli gier i zakładów, ale Ewelina i Maciej ewidentnie musieli zrobić jakiś przekręt. I chwała im za to, bo było na prawdę pięknie!

Wesele w „Na Gwizdówce”

Wyborem sali na wesele początkowo byliśmy zaskoczeni. Świecące kafle, zdobione filary i stylistyka glamour, to zdecydowanie nie nasze klimaty. Jak tylko przekroczyliśmy próg to po raz kolejny przekonaliśmy się, że odrobina (no dobra, nie odrobina tylko w tym wypadku sporo) dobrze dobranego koloru i dekoracji potrafi zmienić odbiór całości. Ewelina z Maciejem zrobili na prawdę kawał dobrej roboty. Dekoracje i kolory podobały nam się tak bardzo, że postanowiliśmy przemycić trochę do naszej sesji plenerowej z Owcami, którą można zobaczyć tutaj.