Sylwia i Mariusz | Sesja Plenerowa w Lisim Jarze | Jastrzębia Góra

Posted on

Lisi Jar w Jastrzębiej Górze

Jastrzębia góra, a w szczególności Lisi Jar to kolejne miejsce w naszym portfolio, które idealnie nadaje się na sesję. Bogate zróżnicowanie terenu daje nam spore pole do popisu i za każdym razem mamy co robić. Sprawdź co zrobiliśmy tam ostatnio z Karoliną i Piotrem. Zieleń, głębokie wąwozy a zaraz obok plaża i morze – pełen komplet! Dostać się tam w sezonie to spore wyzwanie. Nie tylko ze względu na odległość, ale i na korki, które nad polskim morzem w sezonie to już standard, ale skoro już tam się jest to warto robić zdjęcia do upadłego.

Sesja po zmroku

Z Sylwią i Mariuszem na prawdę działaliśmy do upadłego! Zwykle zachód słońca definitywnie wiąże się z końcem zdjeć. Musimy mieć przecież światło (bo to podstawa!), a że staramy się, aby nasze zdjęcia zawsze wyglądały naturalnie to podczas sesji nie używamy sztucznych źródeł światła. Sylwia i Mariusz byli przygotowani, bo przywieźli pochodnie, które mimo już bardzo zimnego i ostrego wiatru udało się odpalić. Tańczyli wśród zimnych podmuchów, iskier i płomieni jak szaleni! Wydłużyło to naszą przygodę o dobrą godzinę i kilkanaście cudownych zdjęć. To nic, że potem wracaliśmy lisim jarem nad przepaściami sięgającymi niecałe 50 metrów w kompletnej ciemności. Było warto!