Maja i Sebastian | Ślub Plenerowy | Święta Góra Polanowska

Posted on

Kościelny Ślub Plenerowy

Sezon ślubny ma ograniczoną ilość weekendów, a my ograniczoną ilość czasu, żeby to wszystko udokumentować. Dlatego też chociaż chcieli byśmy współpracować z każdym to niestety się nie da (no chyba, że macie maszynę do klonowania!).

„Chcemy kościelny ślub plenerowy na świętej górze gdzie nie można wjeżdżać samochodem i wszędzie jest pełno kwiatów” – tyle wystarczy, żeby przekonać nas do współpracy. Reszta spotkania, była raczej formalnością. A my już wtedy wiedzieliśmy, że będzie petarda!

Święta Góra Polanowska

Kościelne śluby plenerowe to rzadkość, głównie ze względów formalnych. W przeciwieństwie do ślubów cywilnych nie można sobie takiego ślubu wziąć byle gdzie. Musi być to miejsce szczególne, poświęcone itp. Dlatego też Święta Góra Polanowska jest miejscem szczególnym.
Przede wszystkim jest to azyl, w którym mieszkają mnisi. Na górę prowadzi jedna kręta droga, niedostępna dla ruchu drogowego. Mamy więc absolutny spokój i ciszę. Jedyne co słychać to sielskie brzęczenie wszędobylskich owadów, które bez opamiętania ucztują w całej masie kolorowych kwiatów. Mnisi to dopiero umieją w kwiaty!

Leśny Dworek

Ślub był wśród natury, to dobrze jeżeli wesele pozostanie w podobnym klimacie. Maja z Sebastianem po raz kolejny dokonali świetnego wyboru. W tej samej miejscowości, a więc nie trzeba daleko szukać, jest Leśny Dworek, który ma dokładnie to czego trzeba. Zieleń, spokój, dużo drzew dookoła, no może kwiatów trochę mniej, ale goście przynieśli swoje więc jakoś to będzie!